piątek, 8 listopada 2013


Spróbowałam nowego wzoru i baardzo mi się spodobał, powstaną na pewno wariacje na temat . :)

A oto  prezent dla znajomego .... Historia jest taka, ze od dwóch lat na jego imieninach pytał, czy dałoby radę zrobić ochraniacz na..... W tym roku postanowiłam, że trzeci raz bedzie należał do mnie ;) Impreza jutro, zdam relacje . Wszyscy mnie pytają, więc odpowiadam : miara była mężowska, obdarowany będzie mial możliwość wymiany na inny rozmiar, bądź poprawki na oryginale. Ojjjj bedzie sie dzialo  ...


czwartek, 7 listopada 2013

Stwierdzilam, że najwyższy czas być na bieżąco ... Nie zdziwcie się, bo teraz wkleję misz-masz, bo chcę nareszcie zacząć być aktualna, a nie siedzieć w przeszłości, czego organicznie nie znoszę. 


















środa, 6 listopada 2013

Pokażę jeszcze wariacje na temat sutaszu , moja wena zaczęła kombinować i oto co jej się udało.




Dzisiaj kolej na zabawę z techniką sutasz. Zafascynowała mnie już dawno i powolutku ćwiczyłam , aż uzyskałam zadowalajacy mnie efekt. Jest to bardzo pracochłonna technika, dla cierpliwych i dokladnych. Okazało sie, że nie tylko siebie zadowoliłam, z czego sie niezmiernie cieszę. Mój rekord to w dwa wieczory zrobiony komplet kolczyków i zawieszki ( ten niebieski )
 . Kupiłam sukienkę na wesele na dwa dni przed imprezą i okazało się, ze nic mi nie pasuje. Obawiam się, że już nigdy nie kupie sobie biżuterii ...;) Oto moje dziełka :
















wtorek, 5 listopada 2013

Kapelusze.... potrafią być ozdobą kobiety małej i dużej . Traf chciał, że zaczęłam od tej mniejszej i ....no cóż, nie mam córki, może dlatego czasem ciągnie mnie w takie rejony. Poza tym mam ewidentnie klasyczne poczucie stylu, więc wiele moich zachowań tym właśnie usprawiedliwiam, tudzież uzasadniam . Oto pierwsze moje potyczki z żeńskimi głowami... :)


niedziela, 3 listopada 2013

Dzisiaj bedzie o dodatkach ciuchowych takich jak chusty, szale, zamotki  itp. Robi sie już zimniej, więc pewnie dlatego tak mnie naszło na ten temat.
Trochę udało mi się ich zrobić, z różnym skutkiem . Niektóre znalazły swojego właściciela, z czego jestem niezmiernie zadowolona :)