czwartek, 6 marca 2014

Frywolnie i kolorowo.

Jednak czółenko mna ostatnio zawładnęło.  Piękne nici cieniowane, nie można się im oprzeć.
Ćwicząc wrabianie koralików powsały dwa dziełka.




środa, 26 lutego 2014

Misiowanie z Kasią Lenart

W sobotę , 22 lutego wybrałam się na kursik "misiowania". Wspaniała nauczycielka pomagała nam stworzyć filcowe misie. Każdy filcuś był inny i wszystkie świetne, dodam, ż nawet potrafią ruszać łapkami i główką .
To wszystkie powstałe dzieła i mój Bernard z bliska.

Mój jest pierwszy od lewej .


Pod wrażeniem spotkania, niedługo potem stworzyłam Kotecka :)
To na pewno nie ostatnie spotkanie z filcem :D

Gąsieniczki

Wciągnęły mnie bransoletki i spróbowałam kolejnego wzorku. Popularne są jako gąsieniczki, charakteryzują sie płaskim kształtem i dwustronnością, choć to ostatnie nie zawsze.



środa, 12 lutego 2014

Frywolnie i kolorowo :)

Moje treningi frywolitkowe zaczynają nabierać kształtów, a nawet kolorów. Zanim wezmę sie za większe formy, ćwiczę na wzorkach jakie mam dostępne, chociaż z dumą stwierdzam, że udało mi się jedem zmodyfikować . Koszyczek na różowe jajo musialam zmienić, bo przez pomylkę w liczeniu wyszedł za płytki.


środa, 29 stycznia 2014

Nie lubię wyrzucać....

Tak, nie lubię wyrzucać , wolę kombinować jak można zmienić wykorzystanie.
Przychodzi czas w życiu każdej rzeczy, że trzeba sobie zadac pytanie " co z nią zrobić... wyrzucić, czy może...".  Ostatnio trafiło na prześcieradło i postanowiłam wykorzystać powszechną wśród rękodzielniczek metodę t-shirtową. Powstał dywanik do łazienki o wymiarach nietypowych, dobranych do moich potrzeb. Wyszło całkiem , calkiem, martwilo mnie tylko zaśmiecenie pokoju "wiórkami" , bo przescieradlo było frotte. Na pewno dywanik jest mięciutki i miły w dotyku, mam nadzieję , że nie bedzie się "siepał" w trakcie użytkowania.

środa, 22 stycznia 2014

Twórcze pogaduchy z Weraph w Atelier Czerwona

Wybrałam się na nauki oplatania koralikami do wspaniałego miejsca.
Zreszta okazało sie, że wybrało sie tam prawie 50 zakreconych artystek .
 Rzecz działa się na warszawskiej Pradze w Atelier Czerwona ( https://www.facebook.com/atelierczerwona?fref=ts ) .
 Gospodyni ( Ania) zaprosiła do ogarniecia żądnych nauki Weronikę, na Facebooku znaną jako Weraph ( tutaj jej blog  - http://koralikowaweraph.blogspot.com )
Patronatem spotkania był sklep Kadoro, więc o materiały nikt nie musiał się martwić .
Poniżej zdjęcia ze spotkania i moje wypociny. Myslę, ze nie ostatnie...





 mam zamiar się doskonalić. :D

środa, 8 stycznia 2014

Święta, Nowy Rok i codzienność... ale nowa :)

Trochę mnie nie było, ale powstalo w tym czasie kilka ciekawych cudeniek . W większości frywolitkowe cudeńka i prezenty róznej maści. Niektórym nie zdązyłam nawet zrobić zdjęcia, bo mi Mikolaj je wyrywał z rąk. Będę musiala zrobić dubleciki , z największą przyjemnością, bo między innymi bede ćwiczyla też decupage.


 Zakładka do książki, która sobie chyba zrobie, tak mi się podoba .