Ten wpis jest z lekkim opóźnieniem. Moja teściowa jakiś czas temu zażyczyła sobie coś na szyję. Niedawno otrzymala to "coś", zdjęcie jest fatalne, bo zrobione w ostatniej chwili , przed wręczeniem. Wybaczcie.
Postanowiłam na początek zrobić jej cos lekkiego, spokojnego, na szczęście się spodobał i chce jeszcze taki bardziej kolorowy. Zrobimy i taki, już się szykuję, bo teściowa w maju ma urodziny to będzie jak znalazł :)
Póki co , pokazuję ten "ocean spokoju" .
To jest opowieść o pasji, hobby i relaksie. Rękodzieło wszelakie zawsze mi towarzyszyło i postanowiłam wyjść do ludzi .
piątek, 21 marca 2014
wtorek, 18 marca 2014
Tajny projekt
Moja baaardzo bliska koleżanka ma w rodzinie chłopca autystycznego. Dzięki niej zostałam uświadomiona jak wiele trudu trzeba włożyć jeśli chodzi o takie dziecko i jak wiele czynników jest ważnych . Na przykład dieta, wiedzieliście , że takie dzieci powinny nie spożywać glutenu ?
Od niej dowiedziałam się , że symbolem autyzmu sa kolorowe puzzle. Oto jak mi wena dla niej zagrała :
Breloczek powstał techniką filcowania na sucho .
Długo szukalam wzoru na koraliki, nie znalazlam, aż w dniu , w ktorym mialam wysyłać pierwszy breloczek, inna znajoma podesłała mi wzorek. Opatrzność czuwała, wzięłam się do roboty i jest :)
Od niej dowiedziałam się , że symbolem autyzmu sa kolorowe puzzle. Oto jak mi wena dla niej zagrała :
Breloczek powstał techniką filcowania na sucho .
Długo szukalam wzoru na koraliki, nie znalazlam, aż w dniu , w ktorym mialam wysyłać pierwszy breloczek, inna znajoma podesłała mi wzorek. Opatrzność czuwała, wzięłam się do roboty i jest :)
Pamiętajcie zatem, kiedy zobaczycie kolorowe puzzle , czego dotyczą.
czwartek, 6 marca 2014
Frywolnie i kolorowo.
Jednak czółenko mna ostatnio zawładnęło. Piękne nici cieniowane, nie można się im oprzeć.
Ćwicząc wrabianie koralików powsały dwa dziełka.
Ćwicząc wrabianie koralików powsały dwa dziełka.
środa, 26 lutego 2014
Misiowanie z Kasią Lenart
W sobotę , 22 lutego wybrałam się na kursik "misiowania". Wspaniała nauczycielka pomagała nam stworzyć filcowe misie. Każdy filcuś był inny i wszystkie świetne, dodam, ż nawet potrafią ruszać łapkami i główką .
To wszystkie powstałe dzieła i mój Bernard z bliska.
Mój jest pierwszy od lewej .
Pod wrażeniem spotkania, niedługo potem stworzyłam Kotecka :)
To na pewno nie ostatnie spotkanie z filcem :D
To wszystkie powstałe dzieła i mój Bernard z bliska.
Mój jest pierwszy od lewej .
Pod wrażeniem spotkania, niedługo potem stworzyłam Kotecka :)
To na pewno nie ostatnie spotkanie z filcem :D
Gąsieniczki
Wciągnęły mnie bransoletki i spróbowałam kolejnego wzorku. Popularne są jako gąsieniczki, charakteryzują sie płaskim kształtem i dwustronnością, choć to ostatnie nie zawsze.
środa, 12 lutego 2014
Frywolnie i kolorowo :)
Moje treningi frywolitkowe zaczynają nabierać kształtów, a nawet kolorów. Zanim wezmę sie za większe formy, ćwiczę na wzorkach jakie mam dostępne, chociaż z dumą stwierdzam, że udało mi się jedem zmodyfikować . Koszyczek na różowe jajo musialam zmienić, bo przez pomylkę w liczeniu wyszedł za płytki.
środa, 29 stycznia 2014
Nie lubię wyrzucać....
Tak, nie lubię wyrzucać , wolę kombinować jak można zmienić wykorzystanie.
Przychodzi czas w życiu każdej rzeczy, że trzeba sobie zadac pytanie " co z nią zrobić... wyrzucić, czy może...". Ostatnio trafiło na prześcieradło i postanowiłam wykorzystać powszechną wśród rękodzielniczek metodę t-shirtową. Powstał dywanik do łazienki o wymiarach nietypowych, dobranych do moich potrzeb. Wyszło całkiem , calkiem, martwilo mnie tylko zaśmiecenie pokoju "wiórkami" , bo przescieradlo było frotte. Na pewno dywanik jest mięciutki i miły w dotyku, mam nadzieję , że nie bedzie się "siepał" w trakcie użytkowania.
Przychodzi czas w życiu każdej rzeczy, że trzeba sobie zadac pytanie " co z nią zrobić... wyrzucić, czy może...". Ostatnio trafiło na prześcieradło i postanowiłam wykorzystać powszechną wśród rękodzielniczek metodę t-shirtową. Powstał dywanik do łazienki o wymiarach nietypowych, dobranych do moich potrzeb. Wyszło całkiem , calkiem, martwilo mnie tylko zaśmiecenie pokoju "wiórkami" , bo przescieradlo było frotte. Na pewno dywanik jest mięciutki i miły w dotyku, mam nadzieję , że nie bedzie się "siepał" w trakcie użytkowania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















.jpg)


